Salute
Szukaj
Zamknij to pole wyszukiwania.

Salute Społeczność wojskowa: Bradley Bacon

Lee Kirby, Salute Współzałożyciel i emerytowany pułkownik armii przeprowadził wywiad z Bradleyem Baconem, kierownikiem operacyjnym w firmie Salute i weteran korpusu piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych.

Historia wojskowa Bradleya Bacona

Zanim zaczniemy zagłębiać się w szczegóły, nasi czytelnicy chcieliby Cię trochę poznać. Czy możesz nam opowiedzieć trochę o swojej „historii” z dzieciństwa?

Dorastałem na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku, pracując na małej rodzinnej farmie, dość daleko od małego miasteczka. Latem pracowałem, zbierając siano dla każdego, kto potrzebował pomocy, i wykorzystywałem to, aby zaoszczędzić na rzeczy potrzebne mi przez cały rok. Będąc w szkole, uczestniczyłam w programie, który pozwolił mi przez większą część dnia uczęszczać do lokalnego college’u zamiast do zajęć w szkole średniej. Nadal wracałem do HS pod koniec dnia, aby ćwiczyć podczas sezonów piłkarskich i zapaśniczych.

I co robisz dzisiaj?

Pracuję jako menadżer operacyjny ds Salute. Moje obecne zlecenie obejmuje placówki EdgeConneX w Ameryce Północnej i zarządzam około 30 osobami w 7 lokalizacjach, świadcząc usługi od kontroli dostępu po inżynierię.

Czy możesz nam opowiedzieć coś o swoim doświadczeniu wojskowym? 

Dołączyłem do Marines w 2008 roku na podstawie umowy o dostawę i księgowość, co zakończyło się dla mnie pracą w księgowości. Odbyłem 12-miesięczną podróż po Afganistanie, pracując w biurze rachunkowym IMEF (FWD) i wykonując dodatkowe obowiązki, począwszy od pracy z zatrzymanymi po zapewnianie bezpieczeństwa gubernatorowi prowincji afgańskiej Mangalowi. Po powrocie zostałem przeniesiony na Hawaje, gdzie kontynuowałem pracę w księgowości, pracując nad certyfikatami przejęć, zbieraniem i zarządzaniem funduszami na coroczny bal MC (150 tys. dolarów rocznie) oraz wolontariatem w miejscowym klasztorze katolickim i szkole podstawowej.

Czy masz jakąś niezapomnianą historię ze swojej kariery wojskowej, która nauczyła Cię cennych lekcji?

W Afganistanie, w wysuniętej bazie operacyjnej (FOB), rozprowadzałem gotówkę agentom zakupowym rozsianym po surowych zakątkach regionu. Moim partnerem w tej misji był inny młodszy podoficer księgowy z innego działu, obcy aż do tego przedsięwzięcia. Razem przewieźliśmy skrzynię zawierającą około 500,000 XNUMX Afgańczyków (w lokalnej walucie) przez kilka baz, zdając się wyłącznie na siebie nawzajem w kwestii bezpieczeństwa. Jeździliśmy autostopem z konwojami, przemieszczając się z jednej bazy do drugiej.

Podczas tego postoju w FOB, w oczekiwaniu na powrót kupujących, zatrzymaliśmy się na posiłek. Wtedy właśnie, podczas pobierania wody z zewnątrz, wybuchł ogień z broni ręcznej. Kule trafiły w pobliskie konstrukcje, zmuszając wszystkich do szukania osłony i przygotowania się do kontrataku. Tej nocy byliśmy świadkami walki wsparcia powietrznego z powstańcami próbującymi zająć strategiczne pozycje w górach sąsiadujących z bazą.

Podróż była kontynuowana następnego dnia, kiedy zapewniliśmy sobie przejazd pancernikiem (opancerzonym platformą) z powrotem do bazy wyposażonej w linę lotniczą. Trasa prowadziła przez pobliskie miasteczko, wystawiając nas na działanie żywiołów i potencjalnych zagrożeń.

Zdobyta wiedza:

  1. Kiedy świszczą kule, szczęście jest najważniejsze. Ale trzeba sobie pozwolić na odrobinę szczęścia.
  2. Kiedy jesteś w potrzebie, to niesamowite, jak wiele osób robi wszystko, co w ich mocy, aby Ci pomóc. *Bądź* pomocą, gdy masz taką możliwość.

Czy uważasz, że doświadczenie wojskowe pomogło Ci przygotować się do biznesu lub przywództwa?

Absolutnie. Kiedy wróciłem z Afganistanu, bardzo zdolny sierżant przechodził na kolejne stanowisko służbowe, pozostawiając lukę w kierownictwie biura. To on był głównym autorem naszych raportów finansowych (trzeba wiedzieć, ile masz pieniędzy, na jakie ćwiczenie, żeby wiedzieć, co możesz wydać). Mój sierżant powiedział mi, że nie do końca je rozumie i że teraz za to wszystko odpowiadam, co doprowadziło mnie do rozwikłania złożonej serii współzależnych formuł śledzących 10 różnych jednostek, wiele z podjednostkami, wszystkie czerpiące z 4- 5 różnych źródeł finansowania. Korygowanie/tworzenie tych raportów pozwoliło mi rozwinąć moją dbałość o szczegóły, a po jej ukończeniu skierowałem ją w stronę doskonalenia procesów. Oprócz tego przekazywanie informacji dowódcom, jednostkom wspierającym i współpraca z innymi oddziałami usprawniła moją komunikację i nauczyła mnie przewidywać dobre pytania, zanim zostaną zadane.

Czy jest ktoś, komu jesteś szczególnie wdzięczny za to, że pomógł Ci dotrzeć tu, gdzie jesteś dzisiaj? 

Kapitan Kearns, który również służył w IMEF, przyszedł z mojego biura i wybrał mnie z puli młodszych żołnierzy piechoty morskiej, jaką mieliśmy. Wysłał mnie wraz z załogą zaliczkową, co oznaczało, że większość obrotów będę realizowała z odchodzącym biurem księgowym. Miałem około dwóch tygodni na nauczenie się dostępu do baz danych i zrozumienia ich procesu uzyskiwania pieniędzy i dokumentacji, komisji rewizyjnych przejęć oraz ręcznego wprowadzania danych obsługiwanych przez systemy po stronie stanu. Kapitan podsuwał mi wszelkie trudne problemy i zupełnie nowe inicjatywy, a także zlecał mi zbudowanie od podstaw naszej sprawozdawczości finansowej. Zawsze udzielał szybkich i praktycznych informacji zwrotnych, utrzymując mnie na stałym poziomie i zawsze przypominając mi, że mogę działać lepiej, niezależnie od tego, jak dobrze sobie poradzę.

Inny oficer, kapitan Keene, powiedział mi, że zawsze będzie mi narzucał najwyższe standardy, których prawdopodobnie nigdy nie spełnię. Jednak ustawienie minimalnego standardu jako minimum, które zaakceptujesz, gwarantuje, że ci pod tobą nigdy nie będą się skupiać na rozwoju. Ustalenie standardów na nieosiągalnym poziomie zmusza Cię do znacznie większego wzrostu, niż osiągnąłbyś, gdyby zapewniono Ci prawdziwe minimum. To niesamowite, co ludzie mogą osiągnąć, jeśli poważnie skupią się na tym swoje wysiłki, nie martwiąc się o możliwość niepowodzenia (rzeczywistego lub wyimaginowanego).

Dlaczego pomoc społeczności wojskowej i weteranom w wejściu do tej branży jest dla Ciebie tak ważna? 

Myślę, że kiedy wielu z nas służyło w wojsku, nie byliśmy agresywni w przygotowaniach do odniesienia sukcesu w świecie cywilnym. Prowadzi to do czegoś, co wygląda na lukę w możliwościach w porównaniu z innymi urządzeniami, które działają w tej dziedzinie od dłuższego czasu. Jednak większość rzeczy, które dla nas były tylko częścią życia wojskowego, ma bezpośrednie zastosowanie w większości zawodów. Chociaż wielu weteranów posiada te umiejętności, nie mają oni struktury gwarantującej sukces, jaką osiągnęli w wojsku, przez co niektórzy z nich zagubili się. Inni mają styl komunikacji, który nie zawsze sprawdza się w świecie cywilnym, a innym brakuje poczucia wspólnoty, jakie posiadała ich gałąź. Miałem szczęście trafić na świetnego mentora w Salute, Sprawa Adamai chciałbym być tą gałęzią dla innych, kiedy tylko jest to możliwe.

Zapewnienie weteranom wykorzystania ich istniejących umiejętności i zapewnienie planu działania prowadzącego do sukcesu, oferując jednocześnie środowisko współpracy z osobami o podobnych poglądach, pomaga im poruszać się w bardzo złożonej i szybko rozwijającej się dziedzinie.

Na koniec, myślę, że rzadko zdarza się znaleźć miejsce, w którym możesz mieć osobisty wpływ na ludzi, z którymi pracujesz – a ja miałem szczęście znaleźć to miejsce: Salute. Pracowałem z dziećmi, które niedawno ukończyły szkołę średnią, osobami wracającymi na rynek pracy, osobami, które odniosły kontuzję w swojej dziedzinie i pomagałem im znaleźć nowy start w branży centrów danych. Bycie odskocznią w historii sukcesu tak wielu ludzi jest najlepszą częścią pracy Salute. 

Gdybyś mógł zainspirować jakiś ruch, co by to było?

Zawsze chciałem wrócić do życia na farmie. Myślę, że służenie społeczności poprzez zaspokojenie jednej z jej najbardziej podstawowych potrzeb – jedzenia – jest jednym z najszlachetniejszych zajęć. Bardzo chciałbym znaleźć miejsce, w którym mógłbym hodować zwierzęta i produkować żywność dla lokalnej społeczności, jednocześnie zapewniając innym możliwości uczenia się (nie tylko rolnictwa, ale także umiejętności życiowych i rozwiązywania ważniejszych problemów, które wszyscy mamy). Chociaż większość ludzi zdobywa wykształcenie, w minimalnym stopniu skupiają się na rzeczywistych rzeczach, które ludzie muszą zrobić, aby osiągnąć satysfakcję i sukces. To, wraz z połączeniem społeczności w celu zapewnienia potrzebującym, na przykład karmienia naszej starzejącej się populacji, wysokiej jakości żywnością, co pomogłoby wydłużyć ich „okres zdrowia”, jeśli nie długość życia. Żyjemy w pierwszym pokoleniu, od którego oczekuje się krótszej średniej długości życia niż ich rodzice, i myślę, że wiedza funkcjonalna może to zmienić.

Myślę, że wiele osób chce pomagać innym, ale nie do końca wiedzą, co robić. Moim celem jest umożliwienie komuś przekazania choćby kilku dolarów lub weekendu, aby mógł wywrzeć znaczący wpływ na czyjeś życie.

W jaki sposób nasi czytelnicy mogą śledzić Cię w Internecie?

Nigdy nie miałem żadnych kont w mediach społecznościowych, ale możesz się ze mną skontaktować pod adresem Salute!

Salute na LinkedIn

Obserwuj, aby otrzymywać aktualności i spostrzeżenia

Te artykuły mogą Cię zainteresować